BUDKA DLA PTAKÓW 24 lipca 2017 – Tagi: , , , , ,

Leżała sobie na drodze w lesie i ponieważ było mi smutno zabrałam ją ze sobą.

Budka dla ptaków.

Rozklekotana, cała w srebrnych porostach i wypłowiała. Potem, podczas trasy, już w aucie, na siedzeniu obok, otoczona szalem.. też leżała sobie.
Droga przebiegała spokojnie, Nina Simon dyskretnie kreśliła ścieżkę dźwiękową powrotu. I nie byłoby w tej podróży nic dziwnego, gdyby nie moje dość częste jednak postoje.
Coś metalicznego. Bardziej odgłos niż zapach. Znowu zjechałam na parking.
Zajrzałam przez otwór budki do jej wnętrza..  Nikogo..
W domu powiesiłam ją na ścianie w przedpokoju obok drzwi i zdecydowałam, że teraz będzie budką na klucze. Wbiłam małe gwoździe, powiesiłam klucze – jednym słowem twórczy porządek.
Udawałam, że tego nie dostrzegam i nie słyszę.
Ale. Metaliczne. Wrażenie. Zwnętrza.
Często zaglądałam przez tę dziurkę od klucza i myślałam sobie, że dorobiłam się własnej jaskini platońskiej.
Gdzieś w okolicach świąt Bożego Narodzenia ktoś ją niechcący potrącił, spadła. Odpadł daszek. W środku oczywiście parę piórek, resztki mchu, piasku i nic poza tym. Nie oddałam jej lasowi. Czasami, gdy mnie najdzie, zaglądam do środka..

https://woynowska.com/index.php/produkt/twilly-z-ptakiem/
https://woynowska.com/index.php/produkt/chusta-jedwabna-w-kolorze-rozowym-malowana-w-ptaki/

« KROKI KOTA, ODDECH RYBY
INKRUSTACJA »